Październik od lat ma kolor różowy. To właśnie wtedy szczególnie dużo mówi się o raku piersi, badaniach profilaktycznych i konieczności dbania o własne zdrowie. Ale za różową wstążką powinno iść coś więcej niż kampania i kilka tygodni zintensyfikowanej uwagi. – Zdrowie jest w dużej mierze również w naszych rękach – przypomina dr Oliwia Kowalczyk z Katedry Onkologii Collegium Medicum UMK.
Rak piersi pozostaje najczęściej diagnozowanym nowotworem złośliwym u kobiet w Polsce. Październik jest zatem dobrym momentem, by przypomnieć o tym, co w profilaktyce najważniejsze czyli regularnych badaniach, znajomości własnego ciała i reagowaniu wtedy, gdy pojawia się coś niepokojącego. Jednak zdaniem dr Oliwii Kowalczyk rozmowa o raku nie powinna sprowadzać się wyłącznie do statystyk i strachu.
Zamiast strachu – oswajanie
Rak przez lata był niemym słowem, którego należało unikać i które pomijano milczeniem. Diagnoza często oznaczała lęk, poczucie bezradności i przekonanie, że choroba jest niemal równoznaczna z wyrokiem. Tymczasem sposób mówienia o nowotworach stopniowo się zmienia. Rak przestaje być tematem przemilczanym, a rozmowa o nim staje się coraz bardziej naturalna.
Dr Oliwia Kowalczyk zwraca uwagę, że - choroby nowotworowe, także te dotyczące piersi, coraz rzadziej są tematem tabu. Jako społeczeństwo jesteśmy bardziej otwarci na rozmowę o zdrowiu, również o sprawach intymnych i trudnych. A to ma znaczenie, bo otwarta rozmowa może ułatwić podjęcie decyzji o badaniu czy konsultacji lekarskiej. Jak podkreśla badaczka – mamy coraz większą świadomość także tego, że na część czynników związanych ze zdrowiem możemy wpływać sami. Profilaktyka nie daje oczywiście stuprocentowej gwarancji uniknięcia choroby, ale pozwala zwiększyć szanse na jej wykrycie we wczesnym stadium. Z kolei wczesne rozpoznanie ma ogromne znaczenie dla skuteczności leczenia i rokowania.
Historie, które przełamują lęk![]()
Nasza naukowiec od kilku lat angażuje się w działania edukacyjne dotyczące profilaktyki raka piersi. Jednym z jej elementów jest nauka samobadania piersi i przypominanie kobietom, że warto znać swoje ciało oraz zwracać uwagę na zachodzące w nim zmiany. Samobadanie nie zastępuje jednak badań obrazowych, takich jak mammografia czy USG – jest ich uzupełnieniem, które pomaga szybciej zauważyć niepokojącą zmianę i zgłosić się do lekarza. Współpracuje również z Fundacją Kochasz Dopilnuj, która prowadzi kampanie dotyczące profilaktyki i samobadania. - Jednym z pomysłów na przełamanie lęku przed chorobą były wystawy czarno-białych portretów kobiet, które doświadczyły raka piersi i przeszły mastektomię. To ważny sposób opowiadania o chorobie. Fotografie nie pokazują wyłącznie cierpienia i medycznej strony choroby - przypominają, że za diagnozą zawsze stoi konkretna kobieta: jej historia, emocje, relacje i życie, które nie kończy się w momencie rozpoznania – mówi naukowczyni.
Gdy profilaktyka nie jest oczywista
Szczególnej uwagi wymagają kobiety z niepełnosprawnością intelektualną i rozwojową. Jak wskazuje nasza badaczka - Osoby z tej grupy napotykają wiele barier w dostępie do profilaktyki i diagnostyki. Problemem może być między innymi komunikacja, niewystarczająca wiedza dotycząca zdrowia, niedostosowanie systemu opieki zdrowotnej do ich potrzeb czy społeczne uprzedzenia. Konsekwencją takich barier może być rozpoznanie choroby w bardziej zaawansowanym stadium, a tym samym gorsze rokowanie. Równość w dostępie do profilaktyki i opieki onkologicznej powinna być jednym z ważnych celów systemu ochrony zdrowia- podkreśla dr Kowalczyk.
To szczególnie istotna uwaga w październiku, kiedy tak dużo mówi się o konieczności wykonywania badań. Samo przekazanie informacji o badaniu nie wystarczy, jeśli część osób z różnych powodów nie może z tych badań realnie skorzystać.
Świadomość własnego zdrowia
Ważnym elementem profilaktyki jest oczywiście udział w odpowiednich dla wieku badaniach przesiewowych. W Polsce kobiety w wieku 45–74 lat mogą korzystać z programu bezpłatnej mammografii w ramach profilaktyki raka piersi. Jednak profilaktyka zaczyna się wcześniej, od świadomości własnego ciała, znajomości czynników ryzyka i nieignorowania niepokojących zmian. Dr Kowalczyk przekonuje - Każda kobieta powinna mieć świadomość własnego zdrowia i regularnie je kontrolować. W codziennym życiu kobiety często koncentrują się na opiece nad rodziną, dziećmi, partnerem czy rodzicami. Łatwo wówczas odłożyć własne potrzeby na później. Troska o siebie nie powinna być czymś dodatkowym, na co znajdujemy czas dopiero wtedy, gdy wszystko inne jest już załatwione.
Różowa wstążka zobowiązuje
Miesiąc, który promuje tak ważną kampanię społeczną jak „ różowy październik” jest niezwykle potrzebny. Kampania społeczna z różową wstążką w tle przypomina o tym co łatwo zapomnieć w codziennej rutynie. Mianowicie by zrobić badania i zwrócić większą uwagę na sygnały wysyłane przez własne ciało. Bo choć kampania kończy się wraz z końcem miesiąca, o zdrowiu warto pamiętać przez cały rok. Różowy październik kończy się 31, natomiast pamięć o naszym zdrowiu powinna stać w centrum naszej całorocznej troski.
Dr Oliwia Kowalczyk jest adiunktem w Katedrze Onkologii Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Jej działalność naukowa sytuuje się na styku nauk o komunikacji, nauk o zdrowiu i psychoonkologii. Główny nurt badań obejmuje komunikację medyczną w onkologii, profilaktykę chorób nowotworowych oraz dostępność informacji zdrowotnych, ze szczególnym uwzględnieniem populacji o specyficznych potrzebach komunikacyjnych. W pracy badawczej łączy perspektywę interdyscyplinarną z paradygmatem eksperymentalnym, wykorzystując m.in. okulografię do obiektywnego pomiaru alokacji uwagi wzrokowej, wzorców eksploracji wizualnej materiałów informacyjnych oraz poznawczych mechanizmów przetwarzania komunikatów zdrowotnych. Uzyskiwane dane empiryczne służą formułowaniu opartych na dowodach rekomendacji dotyczących projektowania przekazów zdrowotnych.




